Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot elektroniczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot elektroniczny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 listopada 2019

Tydzień niespodzianek


Na konto wpłynęły pieniądze, które do żadnej dodatkowej pracy nie pasowały. Spytałam w bliźniaczej instytucji, gdzie dziergam projekcik (bo wypadałoby dostać forsę za październik), po tygodniu dostałam odpowiedź, że to nie od nich, ale na pewno zapłacą. Kiedy? Nie wiadomo.
Temperatura z plus 5 spadła do minus pięć, plus śnieg (tu przecież nigdy nie padało), potem deszcz, który zmienił się w lód. Chodzić niebezpiecznie, rowerem jeździć też niedobrze.
Doczekałam się na niespodziankę, japońskiego kota-zabawkę, który miziany macha ogonem. To moja domowa psychoterapia – prezent od Obywatela J. Zalety: nie woła o jedzenie i kuwety sprzątać nie trzeba!

Zagapiłam się

Przyjechałam na miesięczny urlop do PL i zostałam. Od ponad roku odkrywam na nowo ojczyznę polszczyznę w samym centrum naszego pięknego kraj...